polski angielski niemiecki
Niedziela, 19 sierpnia 2018 r. Imieniny: Emilii, Julinana, Konstancji
Etymologia nazwy "Rusinów"

Pochodzenie nazwy "Rusinów" nie zostało - jak dotychczas - określone jednoznacznie. Z dostępnych materiałów wynika, że mogła ona ukształtować się: od domniemanego miejsca postoju i popasu kupców ruskich (rusińskich), uprawiających handel z zachodnią dzielnicą Polski, a zwłaszcza z ówczesną stolicą państwa gnieźnieńskiego - Poznaniem od obozu wojsk książąt kijowskich, przybywających tędy z pomocą swoim polskim koligatom - sojusznikom w sporach i walkach z władcami Mazowsza; w związku z nadaniem jakiemu- Rusinowi lub Rusinom dóbr ziemskich lub powierzeniem zarządu nad takimi dobrami przez możnowładców polskich, spokrewnionych z rodami ruskimi.
Według Stanisława Rosponda, jest to nazwa dzierżawcza, od nazwiska "Rusin", ale nie mająca nic wspólnego z określeniem etnograficznym. Już w bulli z 1136 roku - wyjaśnił on - jest osobnik Ruś od przymiotnika rus, rusy = rudy. Lecz wywód ten - mimo naukowych walorów dzieła, w którym został zawarty - nie wydaje się zadowalającym, zwłaszcza ze względu na - wspomniane powyżej, a udokumentowane historycznie - realia gospodarczo - handlowe i geograficzno - polityczne, odnoszące się do tej części Polski średniowiecznej, w których uformowała się nazwa "Rusinów". Od przymiotnikowego nazwiska (a raczej przezwiska) Ruś powinna bowiem była powstać nazwa dzierżawcza "Rusów", a nie "Rusinów", a tymczasem - już w pierwszym, ustalonym dotychczas, dokumencie z 25 stycznia 1354 roku - występują zapisy: "Rusinów", "Rusinow" (a nie Rusów lub nazwa zbliżona). Nadto w tej części Polski, rudego nazywano zawsze rudym, ryżym lub rdzawym, nigdy zaś rusym. Są to, niewątpliwie, przymiotniki wywodzące się z tego samego słowiańskiego (a nawet indoeuropejskiego) rdzenia, ale ich odmiany mają swoją specyfikę w językach słowiańskich, także lokalną.
Ziemie tej części Polski odgrywały bowiem istotną rolę w gospodarczo - handlowych oraz politycznych i wojskowych kontaktach piastowskiego państwa gnieźnieńskiego - tak w układzie interesów na kierunkach wschód - zachód, jak i później, a zwłaszcza za Jagiellonów - północ - południe. Z Rusi na zachód i odwrotnie przebiegały tędy dwa szlaki drogowe: - szlak ruski, wiodący z Lublina przez Skaryszew (a w późniejszych czasach, po utraceniu znaczenia przez kasztelanię skaryszewską). Radom, Sławno, Skrzyńsko (Stare Skrzynno), rozdzielający się w Skrzyńsku na trzy drogi: do Żarnowa, do Opoczna (a stąd przez Piotrków i Wieluń do Wrocławia) i odgałęzienie północne, biegnące od Skrzyńska do Inowłodza (a stąd do Łęczycy, Koła, Poznania, Płocka); - szlak Lwowsko - Toruński, wiodący od Lwowa przez Lubaczów, Sandomierz, Opatów, Radom, Rawę Mazowiecką, Łowicz, Brześć Kujawski do Torunia.
Pierwszy z tych szlaków - jak się wydaje - funkcjonował znacznie wcześniej (zanim Skaryszew utracił swoje znaczenie na rzecz Radomia). Gdy zaś - na skutek przemian politycznych i gospodarczych - rolę tę przejął na siebie Radom, oba szla­ki zbiegały się w tym mieście, które uzyskało już przywilej pobierania opłat celnych na swoim terenie oraz nakaz wyłącznego używania prowadzącej przez nie drogi (przymus drożny). Bardziej szczegółowe dane o tych szlakach pochodzą z połowy XIV wieku.
Także zainteresowania pierwszych władców Polski nie ograniczały się do zachodnich rubieży kraju; były one silnie ukierunkowane również na wschód. świadczą o tym m.in. wyprawy Bolesława Chrobrego na Grody Czerwieńskie i jego wjazd do Kijowa. Droga ze stolic Polski piastowskiej - Gniezna czy Poznania do Grodów Czerwieńskich prowadziła nie tylko przez rejon Zawichostu, lecz także przez okolice Radomia. Rozkwit gospodarczo - handlowy tych szlaków wiązał się jednak zwłaszcza z zajęciem przez Kazimierza Wielkiego Rusi, a później także z unią polsko - litewską.
Obok wymienionych działały także - po unii polsko - litewskiej i po przyłączeniu Mazowsza - inne szlaki przechodzące przez Radom (Kraków - Wilno i Kraków - Warszawa). Sprawiło to, że takie grody kasztelańskie, jak Skaryszew i Skrzyńsko, utraciły swoje dotychczasowe znaczenie na korzyść Radomia. Z Rusi przewożono na zachód bogaty asortyment towarów oraz woły (stąd, być może, nazwy miejscowości: Ryczywół, Odrzywół), a z Litwy futra i wosk, zaś z Wielkopolski i śląska na Ruś i Litwę - głównie sukno.
Rusinów - co uwiarygodniałoby etnograficzno - dzierżawcze, pochodzenie jego nazwy - znalazł się przy północnym odgałęzieniu tzw. szlaku ruskiego, biegnącym od Skrzyńska do Inowłodza i dalej na zachód. Odgałęzienie to prawdopodobnie łączyło się z południowym odgałęzieniem szlaku Lwowsko - Toruńskiego, biegnącym od Przytyka przez Rdzuchów, Bąków, Gałki, Wolę Gałecką w kierunku Inowłodza. Dla obu odgałęzień wymienionych szlaków miałaby więc istotne znaczenie przeprawa przez rzekę Drzewiczkę w Nieznamierowicach lub także między Wolą Gałecką i Olszowcem. Część tej drogi, przebiegająca przez teren bagnisty między Bąkowem a Gałkami - jeszcze w latach pięćdziesiątych XX wieku - nazywano "ruską drogą" lub "ruskim brukiem". Utraciła ona swoje znaczenie po przeniesieniu stolicy Polski do Krakowa, a następnie do Warszawy, gdyż ukierunkowało to interesy handlowe i polityczne w układzie północ - południe (zamiast uprzednio głównie wschód - zachód).
Przy styku tych dwu odgałęzień wymienionych szlaków, biegnących w układzie wschód zachód, mogło powstać miejsce postoju i popasów kupców z Rusi - a więc Rusinów - pędzących stada wołów na sprzedaż w zachodnich rejonach Polski, W owych czasach były przecież w tej okolicy rozległe lasy i łąki leśne, co stwarzało dogodne warunki postoju i popasu zwierząt, wymęczonych już i wygłodzonych przegonem od Wisły. Być może, sztuki osłabione i nienadające się do dalszej podróży zabijano i oprawiano w niedalekim Odrzywole.
Mogły tędy także przechodzić - z postojem w tym miejscu (obóz Rusinów) oddziały wojskowe z Rusi, udające się na pomoc polskim koligatom władców Rusi, na przykład, w walkach z książętami Mazowsza. Za tym przemawiałyby także nazwy innych miejscowości w tej okolicy.
Można domniemywać, że północnym odgałęzieniem szlaku ruskiego przemieszczały się na zachód również zagony tatarskie. W marcu 1241 roku Tatarzy pod wodzą Kaidu, nadciągając od Radomia przez Skrzyńsko, przeprawili się przez Pilicę w Inowłodzu. Drugi raz najechali tę okolicę w 1260 roku, a stąd - z łupami i jeńcami - skierowali się przez Opoczno w okolice Sulejowa, Żarnowa, Kielc i Chęcin.
Nie bez racji można również domniemywać, iż nazwa Rusinowa wywodzi się od - pochodzącego z Rusi osobnika (lub grupy ludzi) osadzonego na części włości możnowładców polskich spokrewnionych z rodami kijowskimi. A takie koligacje nie należały wtedy do rzadkości. Jest faktem, że w XII wieku rozległe włości w tej okolicy należały do Piotra Dunina, ożenionego z księżniczką ruską Marią, siostrą żony Bolesława Krzywoustego.
Za tezą o etnograficzno - dzierżawczym pochodzeniu nazwy Rusinów mogą przemawiać również - odnotowane jeszcze w dokumencie z XVIII wieku - nazwiska niektórych mieszkańców oraz relikty wpływów ruskich w mowie lokalnej. Odnotowano na przykład, nazwiska Wasylewski (obok: Wasilewski) i Wałasik (obok: Walasik), a także nazwę miejscową Wereszczyzna (pochodzącą od rusińskiego źródłosłowu "wereszczaka" - potrawa ze słoniny). Przez Ruś trafiły do tutejszego słownictwa również takie słowa, jak rurecki "jastyk" (rusinski "jasyk", przemianowany u nas na "Jaśka", czyli małą ozdobną poduszkę; nie posiada ona nic wspólnego z imieniem "Jan" (czy "ług").
Z wpływów ruskich (rusińskich) pozostają w użytku również takie słowa, jak: morda (pysk, gęba), sobaka (pies), sobaczyć (psioczyć), bałamut (krętacz), podstępny uwodziciel, filut, znachor (wróżbita), ohyda (wstręt), sierdzić się (gniewać się, złościć), harować (ciężko pracować), haratać (rozbijać, szarpać, łamać). Współbrzmią one, zwłaszcza w mowie ludzi starych, ze staropolskimi formami językowymi, które - zdaniem językoznawców - powinny były wyginąć już w XVII - XVIII wieku na przykład, odmiany czasowników w trybie rozkazującym: zamkni (obecnie: zamknij), weźmi (weźmij, weź), zetrzy (zetrzyj), odepchni (odepchnij); formy czasowników liczby mnogiej; naoiejwa się (napijemy się), idziewa (idziemy), pijta (pijcie) chodźta (chodźcie), chceta (chcecie). Zachowała się także wymowa rzeczowników, jak: brzucho (brzuch), teście (teść), wujo (wuj), szryjo (stryj).
Znaczna część mieszkańców (parafie Nieznamierowice, Rusinów) w swojej wymowie preferuje wyraźnie "e" (stąd: ser, deko, chleb, kobieta, bel - zamiast był), zaś mieszkańcy należący do parafii Smogorzów i Sady preferują - zgodnie ze starą tradycją - "y" (syr, mliko, chlib, kobita, był). zaś mieszkańcy należący do parafii Smogorzów i Sady preferują - zgodnie ze starą tradycją - "y" (syr, mliko, chlib, kobita, był).
Zapisy historyczne, odnoszące się do Rusinowa i wsi okolicznych, są dość skąpe, a należy domniemywać, że wiele z nich nie zostało jeszcze odkrytych. Musiał - bez wątpienia - upłynąć znaczny okres czasu zanim ustaliła się nazwa miejscowości i zaznaczyły one swoją obecność w gospodarce czy kulturze. Różnie też zapisywały się one w kolejnych okresach historycznych, chociaż najogólniej ich kondycja podlegała prawidłowościom epoki warunkowanym dziejami formacji społecznych i sytuacją kraju. (W czasach feudalizmu wsie tutejsze stanowiły własność możnowładców i były poddane rygorom zależności właściwych tej formacji. Wiele z tych rygorów istniało, w postaci różnych uzależnień i stereotypów obyczajowych, także w okresie kapitalizmu.

Pierwszy znany dotychczas zapis dotyczący Rusinowa pochodzi z 25 stycznia 1354 roku. Jest to - sporządzony po łacinie, w obecności króla Kazimierza Wielkiego w Radomiu - akt notarialny o podziale wielkiej własności ziemskiej. Zaczyna się on od słów "Kazimierz król Polski zaświadcza, że ..." (Kazimirus rex Poloniae testatur ..."). Z jego treści wynika, iż bracia stryjeczni z rodu Duninów: Pietrasz, syn Krystyna z Damujowic, Mieczysław i Włodzimierz, synowie "Włodzimierza ze Smogorzowa oraz Mszczuj i Krzczanta (Krzczonek) ze Skrzynna, synowie Ottona, podzielili między siebie dobra dziedziczne w Ziemi Sandomierskiej i Ziemi Kujawskiej.
Mieczysław i Włodzimierz wzięli w Ziemi Sandomierskiej - Smogorzów, Rusinów i Wolę, zwaną Krzesławicami, a na Kujawach - połowę Lublina i Potułowa oraz - razem z Pietraszem - połowę patronatu kościoła w Piotrkowie, z części uposażonej wsią Palczew. Mszczuj i Krzczanta dostali połowę Skrzynna i Brzezinki w Ziemi Sandomierskiej, a na Kujawach wie
Piotrków z połową jeziora Swiency i połową patronatu kościoła w tejże miejscowości. Pietraszowi przypadły Damujowice (koło Wygnanowa) z dwoma Wolami, Trzebinią i Krzczonowem, Ruszkowice (Ruskowice) z połową Przystałowic - w Ziemi Sandomierskiej - a na Kujawach - połowę Lubzina i Potułowa. Królowa Elżbieta Rusinów, jako posiadłość Duninów herbu Łabędź, do 1826 roku należał do parafii Smogorzów. Zapis z 1513 wskazuje jednak, że dziesięcinę z Łanów kmiecych i folwarcznych z pewnymi wyjątkami - oddawano proboszczowi w Drzewicy. Dowodzi to między innymi, że już wtedy, obok własności folwarcznej, istnieli tu chłopi (kmiecie) posiadający gospodarstwa przynajmniej jednołanowe na prawie czynszowym. Z aktów chrztu, ślubów, zgonów i zapisów dotyczących świadków wynika, że mieszkańcy Rusinowa posiadali takie - przynależne głównie do funkcji dworskich - zawody, jak kucharz, szewc, tkacz, woźnica, owczarz. Występuje też zawód gospodyni, który prawdopodobnie odnosił się do żony kmiecia.
Na początku IV wieku właścicielką Rusinowa była Anna ze Smogorzowa, wdowa po Warcisławie z Gotardowic, kasztelanie żarnowskim, która w 1411 roku miała ustąpić połowę zaniku w Smogorzowie oraz połowę wsi Smogorzów, Rusinów i Zawada, Stanisławowi z Daleszewa. W 1450 roku połowę Rusinowa nabył za 600 grzywien od Mikołaja Pieczonki Durin z Krajowa i Strawczyna, także drugą połowę za 800 grzywien od Stanisława.
Od tego czasu Duninowie posiadający Rusinów poczęli nazywać się "z Rusinowa", a potem "Rusinowscy". Takim też nazwiskiem (Rusinowscy) posługiwali się czterej synowie Krystyna - Jan, Dunin, Mikołaj i Andrzej. W 1518 roku podzielili oni pomiędzy siebie dobra rusinowskie. Po Mikołaju pozostali synowie: Sebastian, Piotr i Jan. Od 15.. roku wieś ta należała do Sebastiana Rusinowskiego, Posiadała ona 7 łanów kmieci,1 łan opustoszały i 7 zagrodników. Po Rusinowskich dziedziczyli Rusinów Petrykowscy, Zwolscy, Wąsowiczowie (także z rodu Duninów), Czermihscy - na skutek małżeństwa z Marianną z Krasickich Czermińską, właścicielką Przysuchy, Rusinowa i Janikowa - posiadaczem dóbr rusinowskich stał się Jan Dembiński. Po nim odziedziczył je syn Franciszek, starosta wolbromski, ożeniony w 1762 roku z 16 - letnią Urszulą Morsztynówną, kasztelanką wiślicką. Kluczem głównym jego dóbr były Szczekociny. Owocem tego małżeństwa był syn Ignacy i córki Barbara i Salomea. Urszula z Wlorsztynów Dembińska, po owdowieniu, sama gospodarzyła z rozmachem w rozległych dobrach, wznosząc między innymi w Rusinowie pałac murowany. Najmłodsza z rodzeństwa, późniejsza dziedziczka Rusinowa, Salomea wyszła w 1803 roku za mąż za generała Józefa Wielhorskiego. Kontynuowała ona - wzorem matki - gospodarowanie w dobrach rusinowskich i wspomagała także finansowo (sprzedaż własnych kosztowności) w czasie pełnienia przez niego obowiązków ministra wojny Księstwa Warszawskiego. Zmarła w 1841 roku i została pogrzebana na cmentarzu przy kościele w Nieznamierowicach. Dobra rusinowskie nabył - jeszcze za jej życia - w 1840 roku, syn Józef (za 555 500 złotych polskich). Stanowiły one jego własność do 1851 roku.
Przez następne 5 lat właścicielem tych dóbr był Adolf Kutz, a w latach 1360 - 1872 Teofil Wotowski, major wojsk polskich. W tym też czasie - na mocy ukazu carskiego z 2 marca 1864 roku - miało miejsce uwłaszczenie chłopów. Było ono - jako akt polityczny - skierowane głównie przeciw szlachcie uczestniczącej w powstaniu styczniowym, a Teofil Wotowski wspierał aktywnie siły powstańcze.
W 1872 roku dobra rusinowskie (w części nierozparcelowanej) uległy sprzedaży z licytacji publicznej w Radomiu. Nabyło je (za sumę 76 956 rubli srebrnych) Galicyjskie Towarzystwo Parcelacji i Budowy, a w dwa lata później - Galicyjski Bank Przemysłu i Handlu. Kolejnymi ich właścicielami, w latach 1874 - 1888, byli; E. Spstein, Julian Goldberg, Ignacy Krzeczkowski, Władysław Rutkowski, a w latach 1884 - 1902 Władysław Radwany, w latach 1902 - 1905 Kazimierz Juliusz Kozerski, geometra z Radomia. W 1905 roku czę¶ć wydzieloną pod nazwą Rusinówek (jako resztówkę poparcelacyjną o powierzchni 36 hektarów 11 arów) nabyli za 8 000 rubli bracia Kobylańscy - Bronisław i Samuel, właściciele Fabryki Wyrobów Ostrych w Drzewicy. Rusinowkiem - przekształconym w gospodarstwo ogrodniczo - warzyne - opiekowała się głównie żona Samuela, Maria Kobylańska.
Popowstańcza sytuacja - również na przykładzie Rusinowa - dowodzi, że dawni "patriarchalni" panowie wsi, w znacznej mierze ulegli przekształceniu indywidualnemu i zbiorowemu. Z tym wiązał się szybki obrót - często zmniejszonymi na skutek parcelacji - dobrami ziemskimi oraz skład osobowy i narodowościowy ich posiadaczy. Coraz częściej spotyka się wśród nich przedstawicieli burżuazji o nazwiskach niemieckich i żydowskich oraz różne powiązania koligacyjne (na przykład Gerlachów z Kobylańskimi), a równocześnie (co egzemplifikuje rodzina Wotowskich), dostrzega się wśród przedstawicieli szlachty, nie znajdującej możliwości dostosowania się do nowych warunków, wyzbywania się swoich dóbr i przechodzenia w szeregi inteligencji miejskiej. Przedstawicielem całej warstwy społecznej był Stanisław Wotowski, wywodzący się z Rusinowa, wybitny konioznawca, dziennikarz i pisarz.
Dla pogrzeb hodowlanych i treningowych stadniny Stanisława Wotowskiego urządzono 2 proste tory: jeden od Rusinowa do skraju Lasu Nieznamierowskiego, w kierunku wsi Władysławów (około 3 km) i drugi od bram dworu do skraju lasu Rusinowskiego (około 1,5 km). Drugi biegnący ku wschodowi nosił nazwę "Stegny"; jest znacznej szerokości (22 m), służył prawdopodobnie do przepędzania koni na łąki pod lasem.

Na podstawie aktu rejentalnego z 1939 roku, sporzędzonego przez spadkobierców Samuela Kobylanskiego, dziedziczką Rusinówka została Emilia z Kobylaóskich Dąbrowska.
Pozostałą część zespołu pałacowo - parkowego nabył w 1937 roku, Jerzy Fruba spod Warszawy.
Inwentarz dóbr z 1795 roku, dotyczący Rusinowa, Grabowej i Woli Gałeckiej, wymienia włościan - rolników i chałupników posiadających grunt i sprzężaj pański (dworski) oraz ich imiona i nazwiska. Dokument ten posiada istotne znaczenie w zakresie stosunków pańszczyźnianych panujących na wsi polskiej.
W Rusinowie grunt o areale 1 włóki, 7 mórg, 275 prętów oraz po 2 woły i 1 konia posiadali rolnicy: Benedykt (nazwiska nie wymieniono), Jachim Sadzak, Szymon Wałasik, Józef Liatyaszczyk, Walerjan Kondziela, Antoni Wlazło, Antoni Włodarczyk, Michał Wasilewski, Olexy Kajda, Felix Pastuszak, Jakub Sadziak, Jędrzej Piputa, Grzegorz Szcześniak, Paweł Cieślak, Antoni Kondziela; grunt o areale 9 mórg, 27 prętów oraz po 1 wole i 1 konia posiadali chałupnicy: Jan Stempień, Antoni Florjańczyk, Jakub Owczarczyk, Walenty Kondziela, Piotr Sadzak, Konstanty Karbowiak, Łukasz Cukier (karbowy), Józef Brzeziński (kowal), Antoni Karbowiak, Józef Cieślak, Piotr Cukier, Piotr Karbowiak, Szymon Wilczak, Michał Dąmbrowski, Marcin Szyszka.
Każdy rolnik z Rusinowa zobowiązany był uiszczać na rzecz dworu:
- pańszczyzny tygodniowej 4 dni (ciągle przez cały rok),
- daniny: 40 jaj, 3 kapłony, 12 łokci oprawy (płótna), 1 korzec popiołu, 10
snopków stoicy na utrzymanie budowli,
- czynszu: siedziennego (za chałupę i inne budynki) 2 złote,
- gruntowego (nie wymieniono), dziesięciny 25 złotych,
- płacy rocznej szróży: w pieniądzach 2 złote, w życie 6 korcy i 2 garnce,
w jęczmieniu 4 korcy i 2 litrów, w owsie 2 garnców, w tatarce
3 garnców, w grochu 1 garniec.
Każdy chałupnik:
- pańszczyzny tygodniowej 3 dni pieszo, powabu 2 dni,
- daniny 6 łokci sprawy, 1 korzec popiołu,
- czynszu: 15 groszy siedziennego, dziesięciny 5 złotych. Były także - nie określone w inwentarzu pod względem ilości - daniny w grzybach, mierzonych na ćwierci. Oprócz wymienionych już powinności, chłopi ze wszystkich wsi należących do dóbr rusinowskich zobowiązani byli do dwu rodzajów stróżowania pałacu pańskiego i zabudowań dworskich "od ognia i z dzieją": podwójnego (w dzień i w nocy) podczas "rezydencji pańskiej" (to jest, gdy właściciel dworu przebywał, czyli rezydował w Rusinowie) i pomocniczego (gdy właściciel dworu nie rezydował tu, lecz w innych, często odległych włościach położonych w innych miejscowościach). Wykonywali także różne pomocnicze roboty dla potrzeb - będącej własnością magnacką.
Chłopów obowiązywało również, korzystanie z - będących własnością dworu a oddawanych w arendę (najczęściej Żydom) - karczem i domów szynkujących. Rusinów (który nie należał w ówczesnych czasach do wsi dużych) - jak wynika z inwentarza dóbr z 1777 roku - miał wtedy 2 karczmy (austerie). Jedna, nazywana "Rusinowską", mieściła się naprzeciw, bramy pałacowej, przy gościńcu do Nieznamierowic druga "Grabowska", przy trakcie biegnącym od Drzewicy do Przysuchy.
Nad rzeką Wiązownicą przy trakcie skręcającym na Grabowę położona była trzecia karczma (w sąsiedztwie słyną) prawdopodobnie o nazwie "Poczekaj" lub "Na poczekaju". Do dziś pozostała tam taka nazwa pola.
Każda karczma składała się z sieni, izby i komory. Karczmy znajdowały się, bez wątpienia, także w Nieznamierowicach, gdzie wytwarzano piwo i w Gałkach, w miejscu zwanym Kościółek.
Zaludnienie Rusinowa - według rejestru pogłównego z 1676 roku - wynosiło 156 osób oraz 45 należących do dworu i jego oficyn. W 1755 roku - jak wynika z inwentarza dóbr sporządzonego w tymże roku - liczył on 32 zagrody. W kolejnych wybranych latach stan zaludnienia przedstawiał się następująco:
Rusinów do 1826 roku należał do parafii Smogorzów, przez następne sto lat do parafii Nieznamierowice
W Rusinowie - jako stolicy gminy o tej samej nazwie - działają: Urząd Gminy (stary budynek urzędu wzniesiono w 1908 roku, a nowy na początku lat 80 - tych), Zespół Szkół Ogólnokształcących (szkoła podstawowa, gimnazjum i przedszkole), oraz sklepy spożywcze i z artykułami gospodarstwa domowego, apteka i bary, Bank Spółdzielczy, Urząd Pocztowo - Telekomunikacyjny z centralą telefoniczną, Samodzielny Zespół Opieki Zdrowotnej, Biblioteka Gminna, posterunek policji (obecnie zlikwidowany). Jego ozdobą był XVI - wieczny zespół pałacowo - parkowy (obecnie pałac jest przybudowywany po pożarze i jest własnością prywatną).
Bąków - była tu wieś i folwark rządowy. W 1827 roku Bąków liczył 12 domów i 105 mieszkańców. Należał do parafii Nieznamierowice, w 1922 roku przeszedł do nowo utworzonej parafii Sady, pozostając w gminie Rusinów. W 1990 roku Bąków liczył 42 domy, tyleż gospodarstw i 150 mieszkańców, a Bąków Kolonia 21 domów, tyleż gospodarstw i 84 mieszkańców.
Brogowa - wieś i folwark, w 1827 roku liczył 25 domów i 170 mieszkańców. Należała do parafii i gminy Skrzyńsko. W 1875 roku - na skutek likwidacji gminy Skrzyńsko - przydzielona została do gminy Rusinów. W 1990 roku Brogowa liczyła 104 domy, tyleż gospodarstw i 131 mieszkańców.
Gałki (niegdyś Andrzejów) - składały się z dwóch wsi: Gałki Szlacheckie, liczące w końcu XIX wieku 15 domów, 107 mieszkańców i 410 morgów ziemi uprawnej, i Gałki Poduchowne (inaczej: Kościelna Wieś) - 13 domów, 99 mieszkańców i 107 morgów ziemi włościańskie. Tutaj, w miejscu nazwanym później Kościółek, położonym przy drodze do Woli Gałeckiej, a więc centralnie w stosunku do całej okolicy, usytuowany był Kościół Parafialny pod wezwaniem św. Andrzeja. Po przeniesieniu parafii do Nieznamierowic, stał się on jej kościołem filialnym. Jest prawdopodobne, że przez Gałki - jako miejscowość znaczną w tej okolicy - przebiegało południowe odgałęzienie (opisanego powyżej) szlaku handlowego z Lwowa do Torunia. Zmiana zainteresowań handlowych i towarzysząca im zmiana szlaków drogowych z układu wschód - zachód na układ północ - południe spowodowała także utratę znaczenia Gałek na rzecz Nieznamierowic. W 1990 roku w Gałkach było 84 domy i tyleż gospodarstw oraz 330 mieszkańców.
Grabowa - zapis wymieniający nazwę tej wsi pojawił się w XV wieku. Przypadła ona wtedy, przy podziale włości, Mściwojow i Krystynowi - Duninom z Krajowa (1470), a następnie Mściwojowi (l484). W 1795 roku według inwentarza dóbr Rusinów - Grabowę zamieszkiwało 15 rolników oraz kowal (bez ziemi uprawnej). Uprawiali oni 28 mórg i 152 pręty gruntów. Byli to: Piotr Babicki, Benedykt Walaszczyk, Jacek Pietrak, Grzegorz Saczak (lub Sadzak), Franciszek Babicki, Maciej Kondziela, Jan Walaszek, Jan Saran, Piotr Kondziela, Józef Pacholczak. Bez gruntu była kuźnia dla kowala. Każdy rolnik z Grabowej uiszczał pańszczyznę, daniny, czynsz i płacę stróży rocznej w takim wymiarze, jak rolnicy z Rusinowa. W 1990 roku w Grabowej było 78 domów i tyleż gospodarstw oraz 399 mieszkańców.
Karczówka. Jak wskazuje nazwa - wieś ta powstała na miejscu wykarczowanego lasu. W XIX wieku był tu folwark należący do dóbr Smogorzów. W 1975 roku przeszła do gminy Rusinów, pozostając w parafii Smogorzów. W 1990 roku Karczówka liczyła 28 domów, tyleż gospodarstw i 120 mieszkańców.
Klonowa. W XIX wieku była to wieś i folwark z przyległością (attynencja) Rudnik, należąca do dóbr Skrzyńsko (parafia i gmina Skrzyńsko). W 1827 roku we wsi było 11 domów i 84 mieszkańców, a w końcu wieku 10 osad z 225 mieszkańcami. Folwark i przyległość Rudnik posiadały: 742 morgi (w tym: 183 morgi ziemi ogrodowej, 32 morgi łąk, 12 mórg pastwisk, 5 mórg wody, 496 mórg lasu oraz place i nieużytki), młyn wodny, wiatrak, 1 budynek murowany i 8 drewnianych. W 1975 roku pozostając w parafii Skrzyńsko, Klonowa przyłączona została do gminy Rusinów.W 1990 roku w Klonowej było 31 domów i tyleż gospodarstw oraz 92 mieszkańców.
Krzesławice. nazwa "Creslauicze" została wymieniona (wśród 28 miejscowości) w akcie Bolesława Wstydliwego z 1250 roku Franciszek Piekosiński jest zdania, że dokument ten dotyczy "karmitów" (Carmnici), to jest służebników zajmujących się między innymi karmieniem sfory książęcej i ściąganiem danin łowieckich, a wymieniona w nim miejscowość to prawdopodobnie Krzesławice w parafii Smogorzów (obwód opoczyński). Według - cytowanego przy opisie Rusinowa - aktu notarialnego z 25 stycznia 1354 roku Krzesławice, zwane Wolą (a - według in­nych źródeł - także Wolą Krzesławową, a więc pochodzącą od imienia Krzesła) przypadały braciom Duninom - Mieczysławowi i Włodzimierzowi ze Smogorzowa.
W końcu XIX wieku była to wieś (34 domy, 249 mieszkańców, 545 mórg ziemi uprawnej) należąca do parafii Smogorzów w gminie Goździków. W jej skład wchodziły skupiska osadnicze: Piasek, Górki, Okęcie. W 1975 roku pozostając w tejże parafii, przeszła - wraz z sąsiednią Karczówką - do gminy Rusinów.
W 1990 roku w Krzesławicach było 84 domy i tyleż gospodarstw oraz 375 mieszkańców. Wolami określano od połowy XIII wieku takie wsie, które korzystały z pewnych swobód (łacińskie: libera villa - wolna wieś, libertas - swobody, wolnizny, zwane krótko wolami;) w tym przypadku odnosi się to do woli Krzesława, prawdopodobnie jednego z Duninów. Były to często osady przyleśne, gdyż w zamian za karczunek leśny mieszkańcy Wól korzystali z wolnizny na okres 20 lat. Były one lokowane na prawie polskim lub (potem) niemieckim. Odpowiednikiem bardzo licznych Wól, Wólek i Wolic z zasady nie znanych w Wielkopolsce i na Pomorzu, są śląskie i częściowo małopolskie Lgoty, Ligoty (=ulgi).
Nieznamierowice. (O domniemanym pochodzeniu nazwy tej starej miejscowości). W XVI wieku były miasteczkiem (oppidum), a ich dziedzicem był Wylkoczsky. Do tego czasu należały do parafii ŚW. Andrzeja w Gałkach, zwanych także Andrzejowem (od imienia patrona parafii). Po nadaniu Nieznamierowicom praw miejskich przeniesiono tu także kościół parafialny, a w Gałkach pozostał kościół filialny (zachowało się po nim tylko miejsce, zwane Kościółek, ze śladami grobów na cmentarzu przykościelnym). Mieszczanie Nieznamierowiccy dawali między innymi dziesięcinę kopną proboszczowi (po 6 groszy z łana). Ten zaś - ze swej strony - dawał 2 grzywny i 3 grosze dziesięciny plebanowi z Drzewicy. Dziesięcinę z folwarku uiszczano wikaremu. Oprócz tych powinności, mieszczanie uiszczali kolędy i świętopietrze (po 1 denarze od osoby i za pokwitowania zbierającemu je po 2 skoty i 1 groszu). Miasteczko nie posiadało jednak warunków dla rozwoju właściwego tej rangi jednostce osadniczej i utraciło swoje prawa.
Miejscowość ta składała się z dwóch wsi, osady Młyny i folwarku. Jedna wieś miała, w końcu XIX wieku 45 domów (dymów), 435 mieszkańców i 39 mórg gruntów folwarcznych oraz 12 mórg włościańskich,. Osada młyny (99 mórg gruntów ornych, 70 mórg łąk i 10 mórg nieużytków) oddzielona została w 1877 roku, od dóbr Rubinów. Należały do niej mosty na Drzewiczce (utrzymanie, opłaty za przejazd) i fryszerka, Nieznamierowice należały częściowo do dóbr Drzewica, a częściowo do dóbr Rubinów.
W 1752 roku wzniesiono tu kościół. Spłonął on w 1922 roku, poczym wzniesiono nowy kościół murowany pod wezwaniem Sw. Józefa. Po tym fakcie tutejszą parafię podzielono na Trzy; Nieznamierowice, Rusinów i Sady i w każdej zbudowano kościoły. W 1990 roku w Nieznamierowicach było 129 domów i tyleż gospodarstw oraz 554 mieszkańców.
Przystałowice. W akcie podziału dóbr z 25 stycznia 1354 roku wieś tę wymieniono jako przypadającą Pietraszowi, synowi Krystyna (obok Damujowic, Krzczonowa i Trzebini w Ziemi Sandomierskiej). Na początku XVI wieku obszar dworski Przystałowice należały do parafii Nieznamierowice, której dawał dziesięcinę. Z łanów kmiecych - rozciągających się w dwóch wsiach - płacono dziesięcinę parafii we Klwowie. W 1506 roku część Przystałowic należała do Elżbiety Moczyninej, a inna część do Stanisława Wąsowicza (posiadającego także Zawadę i Smogorzów). W 1509 roku istniała już nazwa Przystałowice Duże (a także inna nazwa: Przystałowice Ruskowskie; pochodząca widocznie od nazwiska poprzednich właścicieli Ruskowskich - Ruszkowskich).
Część należąca do Stanisława i Jana Przystałowskich, posiadającą 2,5 łana i 3 zagrodników, dzierżawił (lub też trzymał w zastawie) Stanisław Błotnicki. Na części drugiej, będącej własnością Andrzeja Drzewicza, o powierzchni 14 półłanów i 4 zagrodnikach gospodarzył Wojciech Wiskowski.
Z tego dość powikłanego układu struktury osadniczo - rolnej wyłoniły się potem, opisane w XIX wieku, 4 jednostki osadnicze:
- Przystałowice Duże, obejmujące wieś (45 domów, 333 mieszkańców,
a w 1827 roku 31 domów, 240 mieszkańców);
- Przystałowice Wielkie (58 osadników, 841 mórg);
- Przystałowice Małe - wieś i folwark (35 domów, 366 mórg dworskich i 608
mórg włościańskich; w 1927 roku 29 domów i 223 mieszkańców).
Przystałowice Małe Folwark składały się z części oddzielonej w 1878 roku od dóbr Rusinów (280 mórg, w tym: 135 mórg ziemi ornej i ogrodniczej, 24 morgi łąk, pastwisk i zarośli, 7 mórg nieużytków) i z osiedla, do którego należało 57 mórg (w tym: 63 morgi ziemi ornej i ogrodniczej, 10 mórg łąk).
Przystałowice Duże należały do parafii Klwów, a Przystałowice Małe do parafii Nieznamierowice (od 1922 roku do parafii Sady). W 1990 roku w Przystałowicach Małych było 112 domów i tyleż gospodarstw oraz 507 mieszkańców.
Władysławów - nazwa dzierżawcza od imienia Władysław. Brak - jak dotychczas - dawnych zapisów historycznych dotyczących tej miejscowości. W 1990 roku Władysławów liczył 26 domów, tyleż zabudowań i 124 mieszkańców.
Wola Gałecka - jak wskazuje nazwa - była ona niegdyś zależna od Gałek lub stanowiła pewien rodzaj wolnizny, to jest uwolnienia od pewnych powinności z woli pana - właściciela. W cytowanym powyżej inwentarzu dóbr z 1795 roku brak danych o areale gruntów w tej miejscowości. Wynika jednak z niego, iż każdy z zamieszkałych tu 18 rolników posiadał po 2 woły. Byli to: Jan Michalski, Łukasz Sterczak, Stanisław Kuta, Mikołaj Zaraś, Wojciech Kietla, Jan Zaraś, Florian Stefańczyk, Szymon Zaraś, Franciszek Włodarczyk, Tomasz Miedziński, Mikołaj Mado, Antoni Jurkiewicz, Jędrzej Kobyłka i chałupnicy: Józef Lisowski, Tadeusz Kobyłka.
Każdy rolnik z Woli Gałeckiej zobowiązany był do:
- pańszczyzny tygodniowej 3 dni (w tym 1 dzień pieszo) i 3 dni powabu;
- daniny: 30 jaj, 2 kapłonów, 6 łokci oprawy, 1 korca popiołu, 5 snopków
słomy;
- czynszu siedziennego 1 złoty;
- dziesięciny 18 złotych;
- płacy rocznej stróży 1 złoty, 1 grosz, w życie 3 korce i 2 garnce,
w jęczmieniu 8 garncy, w owsie 1 garniec, w tatarce 7 garncy i 3 litry,
w grochu 2 litry.
W końcu XIX wieku Wola Gałecka liczyła 30 domów, 227 mieszkańców, 611 mórg ziemi włościańskiej i 1 mórg ziemi dworskiej.
W 1990 roku w Woli Gałeckiej oraz w przysiółkach Janki i 0lszowiec było 71 domów i tyleż gospodarstw oraz 307 mieszkańców.
Zychorzyn. W 1508 roku był własnością Zichorskiego. Należał do parafii Drzewica, ale
z gruntów dworskich dawano dziesięcinę kościołowi w Bielinach, gdyż dziedzice Zychorzyna sprawowali nad nim patronat. W 1827 roku Zychorzyn posiadał 19 domów
i 102 mieszkańców, a pod koniec wieku 34 domy, 253 mieszkańców i 841 mórg włościańskich. Do dóbr Zychorzyna należał folwark Bemów (Biernawy). Przynależność
do dwóch parafii - Drzewicy i Bielin utrzymała się na trwałe. W 1975 roku - Zychorzyn przeniesiono ze z zlikwidowanej gminy Goździków do gminy Rusinów.

Na podstawie opracowania S. Abramczyka.

Valid XHTML 1.1 Walidacja WCAG2-AA Walidacja WCAG2-AA